Uciążliwy sąsiad

Mam strasznie uciążliwego sąsiada i nie bardzo wiem co z tym fantem zrobić. W okresie kiedy niemal wszyscy pracują w domu i uczą się, on wziął się za generalne remonty. I ja wiem, że czasem trzeba coś w domu zrobić, ale to trwa już ponad miesiąc i codziennie jest jakieś wiercenie i kucie. Nie jestem w stanie skupić się w pracy, boli mnie głowa i zasadniczo ogarnia mnie coraz większa wściekłość. A, że stosunki sąsiedzkie są ważną sprawą, ten człowiek ma już pozamiatane u wszystkich sąsiadów. 

Nie, żebym przesadzała. Człowiek naprawdę remontuje całą łazienkę i kuchnię, robi regipsy itd. Zasadniczo rzeczy wymagające ciągłego hałasowania. Tego typu remonty robi się zazwyczaj przed wprowadzeniem się, a nie na zasadzie: mam przestuj w pracy to coś zrobię. Koszmar. 

Opisałabym trochę co się dzieje na świecie, ale tym też się można zdołować, więc napiszę pokrótce. Epidemia trwa. Mamy coraz więcej zachorowań. Dziś ponad 21 tys., ale to tylko dlatego, że to są niedzielne statystyki. W tygodniu jest ok. 27 tys. Poza tym wykonujemy ponoć najmniej testów w UE, więc w rzeczywistości pewnie jest znacznie więcej. Mamy największą śmiertelność od II wojny światowej. Szpitale są zapchane. Wiele dziedzin gospodarki zostało zamkniętych. Ludziom grożą zwolnienia. Za tydzień - dwa, jeśli sytuacja się nie poprawi, grożą nam kolejne ograniczenia. 

Przez epidemię, poparcie PiSu i wypowiedzenia "kompromisu aborcyjnego" oraz afery pedofilskie, kościół traci na znaczeniu. Przede wszystkim traci wiernych. Lata ignorancji, zamiatania pod dywan, ukrywania przestępców, życia ponad stan i bratania się z władzą, spowodowały potężny kryzys. Nie sądzę, aby kościół wyszedł z niego obronną ręką. 

W USA zmiana prezydenta. Naszemu rządowi najwyraźniej to nie w smak. 

Dobra, dość. Na koniec jesienne drzewko:


 

Komentarze

Popularne posty