Prima aprilis

Jakoś brakuje mi pomysłów na prima aprilisowe żarty. Udało mi się nabrać póki co tylko siostrę, ale to żaden powód do chwały, bo ona jest generalnie łatwowierna. Na innych potrzeba więcej wysiłku i bardziej subtelnych pomysłów, żeby od razu żart nie został spalony, tym bardziej, że powszechnie wiadomo jaki dziś dzień, więc wszyscy są ostrożniejsi i trzeba naprawdę zaabsorbować ich uwagę, żeby o tym zapomnieli. Ech, ta moja pusta głowa, zwykle idę na spontan i wychodzi, a dziś - może przez tę okropną pogodę (na kogoś lub na coś trzeba zawalić) - jakoś nie chce ;(


Ostatnio widziałam w sklepie pięknie kwitnące drzewko rajskich jabłuszek. Już miałam je kupić, kiedy przeczytałam, że dorasta do 5 metrów... Trochę za dużo jak na moje warunki i zamiłowanie do niskich - maksymalnie 3 - metrowych ozdobnych drzewek i krzewów. A szkoda, bo kwiatki naprawdę miało piękne.


Dziś cały dzień leje. Na chodnikach widać mnóstwo dżdżownic. Raj dla miłośników wędkowania. Wujek już by zbierał...


Wiosna :)

Komentarze

Popularne posty