Grypa

Czy ktoś wie może jak można potwierdzić lub zaprzeczyć, że się choruje na grypę?


Kiedyś, gdy chodziłam z mamą do lekarza zawsze lekarz czy lekarka wpisywali do książeczki zdrowia na co się choruje. Teraz nie dowiesz się jaka jest diagnoza. Przeważnie słyszę: infekcja, przeziębienie, coś wirusowego, wygląda mi to bardziej na wirusy niż bakterie, więc antybiotyku nie daję. A na pytanie: jakie wirusy, czy to grypa? No, na grypę mi to też nie wygląda. Bardziej na coś grypopodobnego. A co, to już nie wiadomo.


A sposób leczenia: paracetamol, ibuprom, neosine, rutinoscorbin i osłona. Litości. Takie rzeczy mogę sobie sama kupić w aptece. Zresztą na paracetamolu i ibupromie jest napisane, żeby podawać do 3 dni. A ja mam dziecko gorączkujące 38-40 stopni od 5 dni i nadal nic nie wiem, poza tym, że mam podawać co 6 godzin ibuprom i co 4 paracetamol...


Prosiłam o Tamiflu, bo słyszałam, że to skuteczny lek na grypę, ale bez stwierdzenia grypy się nie da, a skierowania na testy też nie dostałam. A później lekarze się wypowiadają, że pacjenci źle się leczą, że "domowymi" sposobami, że nie dbają o siebie... A tymczasem te "domowe" sposoby przepisują inni lekarze.

Komentarze

Popularne posty