Znów zielono

Znów zielono zrobiło się na świecie, albo raczej na trawnikach, na których śnieg stopniał. Zdradliwie jest tylko na nieodśnieżonych chodnikach i ulicach, które są zawsze zacienione. Mimo, że od kilku dni temperatura jest na plusie, to jednak tam jakoś wolno topi się śnieg, a że nocami lekko przymarza, więc niemal cały czas na górze jest warstewka lodu, na której można się nieźle przejechać. Mój organizm odczuł tę temperaturę jako przedwiośnie i nabrał ochoty do aktywności. Niestety na bieganie czy jeżdżenie na rowerze jeszcze za wcześnie, ale może wybiorę się na basen, siłownię albo chociaż włączę sobie Chodakowską i machnę kilka razy nogami i rękami ;) Szkoda, że od samego patrzenia mięśnie się nie wyrabiają.


Wczoraj zaczęliśmy czytać "Władcę Pierścieni" :)

Komentarze

Popularne posty