Sezon rowerowy uważam za otwarty

Wczoraj wyciągnęliśmy rowery z komórki, umyliśmy, nasmarowaliśmy, napompowaliśmy koła i tym sposobem są gotowe do sezonu :) Zapomniałabym, jeszcze przetestowaliśmy. Co prawda dałoby się w tym roku jeździć na rowerze przez całą zimę, Młody zresztą bardzo chciał, ale szkoda mi się go (znaczy roweru) zrobiło, jak kilka razy zmókł pod szkołą straszliwie. Młody więc musiał sobie radzić na napędzie własnonożnym. Dziś szczęśliwy pojechał na rowerze.


Ponieważ dziś Dzień Mężczyzn (przy okazji składam wszystkim Panom najlepsze życzenia), zabieram moich Panów na przejażdżkę w plener, bo taka piękna pogoda na dworze, że grzech byłoby nie skorzystać, a po drodze - do naszej ulubionej pizzerii na niezdrową acz smaczną wyżerkę :)

Komentarze

Popularne posty