Czyste jeziora c.d.

Byliśmy nad jeziorami w okolicy Ostródy. Piękne rejony. Samo miasto czyściutkie, zadbane, ukwiecone; perełka można by rzec. Można wypocząć.


Co do wody w jeziorach w okolicy, to woda w jeziorze Sajmino dość przyzwoita, na pewno lepsza niż w Drwęckim, Jeziorak niestety bardziej się nadaje do żeglowania czy kajakowania niż do pływania wpław, a najlepiej wypadło Narie - aż miło było popływać.


Piękna ta nasza Warmia. Wybieraliśmy się co prawda na Mazury, ale kierowca stwierdził, że za daleko. Jak widać na dobre nam to wyszło, bo wszyscy byliśmy zadowoleni niemal z wszystkiego, tzn. z regionalnego wyżywienia, pensjonatu, pogody, infrastruktury turystycznej - tak nazwijmy dostępność kajaków, desek, rowerów wodnych i tradycyjnych i tras, po których można się nimi poruszać. Do pełni szczęścia brakowało mojemu Mężczyźnie tylko większych sukcesów w połowach ryb. Ja nie wiem jak to jest z polityką naszego zarybiania, ale coś szwankuje. Jeszcze niedawno wszyscy zachwycali się jeziorami pełnymi ryb. Oddano jeziora w zarząd jakimś dziwnym organizacjom, i ryby zginęły. I to w różnych częściach kraju. Opinie są takie same - za mało narybków i wytrzebianie sieciami ryb jeżdżąc nawet po dnie. Przecież to powinno być zabronione, bo i rybie środowisko się niszczy i inne zwierzęta wodne i rośliny. Z dawnych czasów zapamiętałam mnóstwo raków w tataraku, które było widać przez czystą wodę. Tym razem nie zauważyłam żadnego. Daremnie szukaliśmy też traszek. Ukochany odświeżył wędki, zapłacił nie małe "wpisowe", kupił profesjonalny tandem baits, bo stwierdził, że na malizny nie ma ochoty i nastawił się na karpiowate, ba nawet na amury, a tu nic z tych rzeczy. Musiał zmienić "końcówki" (nie wnikam jakie, mamy umowę nie dręczenia się swoimi pasjami, mnie interesuje tylko to, co wyląduje na patelni :) ) i złowił kilka nie za dużych leszczy i okoni... Nie zaszalejesz nad polskimi jeziorami z wędką. A szkoda, bo "infrastruktura" jest. A jak się rozejdzie jak naprawdę wygląda ilość ryb w jeziorach, to na pozwoleniach sobie dzierżawcy nie zarobią. Choć najbardziej ryb szkoda, bo i te morskie wymierają i jak widać słodkowodne też.

Komentarze

Popularne posty