Wkrótce ferie

Początek lutego, a mi się przytrafiło wiosenne przeziębienie. Oj niedobrze, zwłaszcza, że wkrótce ferie i marzył mi się jakiś wyjazd. Wspomniałam ostatnio synowi, że chciałabym mu pokazać morze w zimie, a on na to, że on nigdzie nie jedzie, bo woda zimna i się kąpać nie będzie można, a on nad morze jeździ tylko po to, żeby się pluskać. Spacerów nie lubi. Marznąć też nie, więc to żadna atrakcja ani przyjemność. I nic się nie zdały opisy krajobrazu ani zdjęcia. I gadaj z takim uparciuchem. A ja tak sobie myślę, że taka "wyprawa" mogłaby mi dobrze zrobić na zatoki, bo z ostatnim katarem użerałam się jakieś 3 miesiące. Tylko jak przekonać dzieciaka? Przecież nie będę go przekupywać, żeby się na wycieczkę wybrał, bo to już by była gruba przesada. Boże, co za pokolenie "siedziaków domowych". Gdyby mi tak rodzice zaproponowali w jego wieku, już bym była spakowana. Najmilszego pewnie nie trzeba będzie tak długo przekonywać. Lubi prowadzić autko i spacerować, więc już dla tych dwóch przyjemności powinien się zgodzić. A ostatecznie spakujemy wędki i już w ogóle będzie szczęśliwy. Chyba jednak rozejrzę się za jakimś pensjonatem... A co, i tak za dużo w domu siedzimy.

Komentarze

Popularne posty