Co z tą chmurą?

Ostatnio bardzo głośno zrobiło się o chmurach. I tych, które przez cały maj przewalają się przez nasze niebo i tych obliczeniowych. O ile o tych na niebie sporo już wiemy, choćby z lekcji geografii, o tyle obliczeniowe znamy jedynie z reklam. Pokrótce polega to na umieszczaniu swoich dokumentów firmowych na dyskach zewnętrznych dostępnych on-line i na korzystaniu z aplikacji dostępnych na tych dyskach (w chmurach).


Koszt? Póki co nie mały.


Bezpieczeństwo? Firmy oferujące chmurę zapewniają, że najwyższych lotów. Nawet na onecie pojawił się artykuł w tonie: hip, hip, hurra, w końcu nie będziemy musieli sami dbać o bezpieczeństwo naszych danych. Autor zapomniał co prawda dodać, że onet (czy jakaś spółka powiązana), również wchodzi na "chmurzasty" rynek. Artykuł wzbudził moją niechęć jako nadmiernie propagandowy. Sądzę bowiem, że wszystko co jest dostępne on-line nie jest w 100% bezpieczne, a ponadto mam opory przed przesyłaniem poufnych informacji na dysk innej firmy. Już wielokrotnie bywało, że dokumenty, które miały być w 101% bezpieczne pojawiały się na serwerach na drugim końcu świata, i to w stosunkowo krótkim czasie.


Na razie zatem podziękuję.

Komentarze

Popularne posty