Nowa kuchnia na wiosnę
Mama stwierdziła, że po świętach robi remont kuchni. Zanosi się na niezłą demolkę, bo chce wymienić kafle, zrobić podwieszany sufit i wymienić meble. Biedny tata. Siedzę sobie i poszukuję dla nich propozycji, tzn. co by tu zrobić, żeby było jak najbardziej bezboleśnie i pod względem brudu w domu i finansowym. Moim zdaniem kafle wyglądają jeszcze całkiem "rześko" więc można by je zostawić, a jak mama chce coś innego to znalazłam świetne szkło do kuchni, które można zamontować pomiędzy górnymi i dolnymi szafkami. Kuchnia wyglądałaby zupełnie inaczej, a że można je nałożyć na kafle, więc obyłoby się bez kucia :)
Co do mebli, to najchętniej zabrałabym ją do Ikea - duży wybór frontów i kolorystycznie i jeśli chodzi o materiały. No, ale mama jest osobą, która uważa że Ikea to tandeta, więc przekonać się nie da... Musi być coś porządnego, solidnego i na wymiar. Byłyśmy wczoraj w kilku salonach pooglądać, ale ceny powyżej 25 tys. ją nie zadowoliły i dostałam misję znalezienia czegoś podobnego za połowę ceny w necie. No to na hasełko "kuchnie na wymiar Wrocław" odnalazłam firmę, która chętnie przygotuje jej propozycje, wizualizacje, przyjedzie i zamontuje :)
Co do ceny to ma być taniej, o ile taniej - to zależy co tam matula sobie wymyśli :)

Komentarze
Prześlij komentarz