Będę oszczędzać :)
Zaczęło się co prawda od wydatku, ale widocznie żeby zaoszczędzić, trzeba ponieść koszty :)
Otóż nabyłam skarbonkę bez możliwości jej otworzenia (w przeciwnym razie z tego oszczędzania nic by nie było). Żeby się do niej dobrać, trzeba ją rozkuć albo otworzyć otwieraczem do konserw, bo jest metalowa :)
Postawiłam tę skarbonkę na półce i postawiłam przed sobą zadanie uzbierania kasy na wakacje! I co tam, jak nie uzbieram to nie pojadę. Motywacja musi być. Koniec z wyjazdami na krechę. Niestety pomysł wpadł mi do głowy dopiero teraz, kiedy już połowa marca minęła... Szkoda, że nie w październiku... no cóż, trzeba będzie pasa zacisnąć.

Komentarze
Prześlij komentarz